damiaNAS

Dyskusja w 'Konkurs noworoczny - wygraj DS213+ i dwa dyski WD' rozpoczęta przez użytkownika damianas, 6 Styczeń 2013.

  1. damianas

    damianas Zarejestrowany Noobie

    Ze światem technologii Syno zetknąłem się po raz pierwszy nie tak dawno, bo w roku 2011.
    Zaczęło się od potrzeby zakupu przenośnej, podręcznej pamięci masowej, która pozwalałby pomieścić większą ilość danych w postaci chomikowanej od kilku lat muzyki, filmów i fotografii rodzinnej. Dysk miał służyć jako łatwy środek transportu tych danych, ale również jako kopia bezpieczeństwa, plików gromadzonych na coraz starszym blaszaku. 14.01.2011 roku padło na WD MyPassport 500 GB. Bardzo dobry, szybki dysk zewnętrzny z całkowicie nowym na tamte czasy złączem usb 3.0. Dysk posiadał genialne jak dla mnie oprogramowanie firmowe pozwalające na natychmiastowy, bezobsługowy i bardzo szybki backup wybranych wcześniej folderów natychmiast po podłączeniu dysku do komputera. Oprogramowanie pozwalało zachować kilka wersji plików na których pracowałem. Pewnie zastanawiacie się dlaczego o tym piszę, miało być przecież o Synology, hehe no bo własnie to była moja brama do świata Synology.

    Przygotowując się do zakupu najlepszego dla mnie 2,5 calowego dysku zewnętrznego przeczesywałem przepastny internet i tak trafiłem na informacji na temat dysków NAS. (ciepło, ciepło coraz bliżej:). Początkowo informacje zdobywane o tych urządzeniach traktowałem jako ciekawostkę, a że było to bardzo w zgodzie z moimi zainteresowaniami - brnąłem w temat coraz dalej i głębiej. To nie odwiodło mnie od zakupu dysku WD, który stał się (jak się później okazało, tylko na chwilę) moim przenośnym i podręcznym magazynem danych. Temat dysków NAS nie dawał mi jednak spokoju, czytałem, szukałem, znowu czytałem. W miarę zdobywania kolejnych informacji zaczęły mi powoli chodzić po głowie pomysły na zbudowanie ze starego blaszaka własnego serwera z FreeNAS na pokładzie. Aż pewnego dnia trafiłem na strony firmy Synology oraz pronasowe forum i zauroczyłem się w Synkach, zadziwiła mnie ich przyjazność i prostota obsługi, funkcjonalność i ogrom funkcji oraz wdzięk i urok osobisty. Odwrotu już nie było - 14.03.2011 roku Syno nr 1 zadomowił się w moim mieszkaniu. Był to najmniejszy z braci: DS 110j. Na nim to własnie na własnej skórze zacząłem poznawać możliwości dysków sieciowych. Dwa miesiące temu do rodzimy synków dołączył młodszy, ale większy brat - DS 213+. Po zakupie nowszego modelu zastanawiałem się przez chwilę nad sprzedażą malucha, ale jak na tę chwilę znalazłem zastosowanie dla obu i jak narazie tak zostanie :)
    awww_ciozda_pl_photo_convert_php_26aeab886c433d64711f12ff878c2677._.jpg
    dwa synki w tandemie i przyczajony mały paszporcik

    Pomimo nie obcowania wcześniej z tego typu urządzeniami pierwszy kontakt był bardzo przyjemny i bezproblemowy. Po kilkudziesięciu minutach mój DS 110j był skonfigurowany i gotowy do pracy. W pierwszej kolejności ustawiłem dostępność synka w zasobach sieci domowej oraz zmapowałem wszystkim użytkownikom foldery domowe. Na dysku wylądowały wszystkie zdjęcia, muzyka i filmy, do których dostęp miał każdy użytkownik mojej sieci domowej. (Bomba :) Zaraz po tym nabrałem apetytu na dostęp do danych z zewnątrz. Prowadzony informacjami z pomocy DSM oraz wskazówkami wyczytanymi na pronas.pl, ustawiłem odpowiednie porty i już mogłem cieszyć się w pełni funkcjonującą File Station, WebDAV, ftp. W praktyce najczęściej korzystam z WebDAV, dzięki któremu mam z pracy dostęp do plików zgromadzonych na synku, a co ważniejsze mogę je otwierać, edytować i zapisywać z zmienionej wersji na dysku sieciowym. Zdalny dostęp przez File Station okazał się nieoceniony dla mojej żonki, która w związku z podjętą nauką - będąc poza domem - w pracy lub szkole, co rusz potrzebowała coś wyedytować, wydrukować czy przesłać pilnie dalej.

    Jedną z ważniejszych funkcjonalności Synka wykorzystywanych przeze mnie od samego początku jest serwer multimediów. Współpracuje on z PS3 i ten tandem, choć ma pewne niedomagania, sprawuje się, jak dla mnie, bardzo dobrze. Dzięki serwerowi multimediów bez zabawy w pendrivy lub kable i laptopy mogę obejrzeć na TV filmy, zdjęcia, ulubione koncerty. Bardzo sobie chwalę to, iż taki zestaw obsługuje moja dziesięcioletnia córka, która bez najmniejszych problemów potrafi samodzielnie włączyć sobie ulubioną bajkę.

    No ale, aby miło spędzić czas z serwerem multimediów najpierw trzeba zassać jakiś materiał filmowy na użytek własny. I do tego zadania nieoceniona jest dla mnie Download Station. W połączeniu z serwisem noPremium.pl, wtyczką do Chroma, rozszerzeniem pozwalającym bezpośrednie pobieranie materiałów z youtube, DS jest narzędziem bardzo funkcjonalnym i co ważniejsze skutecznym. W końcu nie muszę męczyć po nocach laptopa lub starego blaszaka. W DS mogę ustawić harmonogramy i limity pobierania, a połączenia z serwerami są szyfrowane.

    Kolejną z moich ulubionych funkcjonalności jest Audio Station. Synek wyposażony w prostą kartę dźwiękową USB Sounblaster, podłączoną do zestawu kina domowego i sterowany przeważnie androidową aplikacją DS Audio, tworzy świetny zestaw muzyczny, dzięki któremu mogę po pracy lub w czasie sobotniego ogarniania potygodniowego bałaganu, posłuchać muzyki lub ulubionej stacji radiowej.

    Dzięki Synkowi i Web Station zainteresowałem się stronami internetowymi, a CMSami w szczególności. Po wykupieniu domeny, przestudiowaniu sporej ilości materiałów w internecie postawiłem kilka ćwiczebnych joomli i wordpressów. Ostatecznie z tak zdobytej wiedzy przygotowałem Strefę Syno dla użytkowników mojego serwerka. Ze strony mogą oni zalogować się do udostępnionych usług, przeczytać informacje na temat polecanych nowości umieszczonych na serwerze, dowiedzieć się o dostępnych usługach, jak skonfigurować je na telefonie lub w komputerze. Ze Strefy Syno linki prowadzą użytkowników do wszystkich dobrodziejstw Synka: Foto Station, Audio Station, File Station oraz Mail Station.

    W całym tym udogadnianiu sobie życia nie zapomniałem o bezpieczeństwie. Backup, realizowany za pomocą narzędzia Kopia zapasowa i przywracanie to najbardziej regularnie wykorzystywana funkcjonalność Synka. Po zakupie DS 110j kopie wykonywałem na wspomniany na początku dysk USB WD. Po zapełnieniu się dysku kopii zapasowej, nie miałem wyjścia i musiałem szybko coś przedsięwziąć i ... zakupiłem DS213+ ;) Do tego momentu, na moje szczęście, nie miałem okazji, aby przekonać się ile tak naprawdę warta jest wykonywana regularnie kopia. Po zainstalowaniu świeżego systemu na DS 213+ podpiąłem dysk usb i skorzystałem z opcji przywracania danych i ustawień. Super! - po niedługim czasie oczekiwania wszystkie dane z ostatniej, aktualnej kopii bezpieczeństwa wylądowały na świeżutkim i gotowym do pracy DS 213+. Co ważne jednym kliknięciem odtworzyła się większość ustawień, bazy danych do stron www i wszystko ruszyło po staremu, tyle tylko, że na nowej platformie. Teraz DS 110j służy mi za dysk sieciowej kopii zapasowej. Włącza się według harmonogramu raz w tygodniu i przyjmuje od DS 213+ świeże dane do archiwizacji. W czasie pisania pracy licencjackiej przez żonkę nad bezpieczeństwem jej wszystkich plików czuwał dodatkowo TimeBackup, skrzętnie archiwizując kolejne wersje pracy na zewnętrznym dysku od WD.

    Siłę i funkcjonalność Synka w dużej mierze tworzą aplikacje mobile, bez których mój smartfon wydawałby mi się teraz jakiś taki niekompletny i ubogi. Funkcje, jakie udostępniają - to ogromna oszczędność czasu, energii elektrycznej i wielkie ułatwienie prozaicznych i prostych czynności. Chociażby włączenie ulubionej muzyki. Gdyby nie DS Audio to wykorzystanie Audio Station w moim przypadku byłoby jakieś 80% niższe, a tak 2 tapnięcia i leci z głośników to co lubię. Dzięki DS photo+ już nie raz udało mi się pochwalić zdjęciami z imprezy sprzed lat. Zawsze pada wtedy pytanie jakiej pojemności kartę mam w telefonie :o i czy noszę zawsze wszystkie zdjęcia ze sobą :s: Odpowiadam wtedy jak przystało na zagorzałego posiadacza Synka: TAK :D W telefonie gości też na stałe DS file, dający mi poczucie posiadania wszystkich swoich plików w lewej kieszeni spodni. W telefonie korzystam również z aplikacji Synodroid, pozwalającej na szybki dostęp do informacji z Download Station. Bez fatygowania laptopa wiem co się jeszcze ściąga, a co już zassałem. Pisząc o smartfonie nie mogę nie wspomnieć o aplikacji FolderSync, która dzięki temu, że synek jest stworem sieciowym będącym online 24/7, synchronizuje mi wybrane foldery z telefonu z Synkiem i odwrotnie. Dzięki temu folder ze zdjęciami nigdy nie jest przepełniony, a wgranie nowej muzyki do telefonu sprowadza się do wrzucenia plików do odpowiedniego folderu synchronizacji na Synku.

    awww_ciozda_pl_photo_convert_php_7e435de33e75a067ea113c9cdde23dd1._.jpg
    mobilność synka w pełnej krasie

    Ucieszyłem się bardzo gdy Synology udostępniło w DSM usługę Cloud Station. Po skonfigurowaniu i popróbowaniu stwierdziłem, ze to działa. W końcu mogłem zrezygnować z dropboxa i google drive. Dzięki funkcjonalnościom synka wcale mi ich nie brakuje. Często przeglądając internet czytam o nowościach w usługach chmurowych, o bezpieczeństwie i zagrożeniach. Wtedy stwierdzam, że wszystko to nie dla mnie, bo mam synka i jego chmurzaste usługi.
    Płatny czy bezpłatny hosting też mi nie jest potrzebny. Mam synka. Chociażby zdjęcia do tego posta zamieszczone są gdzie? - no na synku, gdzieżby indziej.

    I jedyną rzeczą, która ogranicza pełne wykorzystanie MOCY Syno-drużyny to prędkość łącza, w szczególności wychodzącego. Czekam z utęsknieniem na dociągnięcie w moje okolice technologii GPON, która dwóm moim synom pozwoli rozwinąć skrzydła. :D

    Wyczekując na DSM4.2 kończę ten elaborat i pozdrawiam wszystkich skrajnych prosynkowców.
    d.
     
  2. alcons

    alcons Nowy użytkownik Noobie

    Wielkie dzięki za tak szeroki, przekrojowy opis przygód z synology i jego funkcjami. Własnie czegos takiego mi było potrzeba. To bardzo praktyczne i pouczające.
    PS. Sporo pracy Pan włożył w to dzieło chyle czoła.Jeżeli znajdzie Pan kiedyś jeszcze czas to prosba o więcej takich artykułów.
     
  3. BlueChuen

    BlueChuen Zarejestrowany Noobie

    Re: Odp: damiaNAS

    Używam synka od niecałych 2 miesięcy i używam go dokładnie tak samo. To rozwiązanie jest po prostu genialne. Czytam ten elaborat i jakbym widział siebie innymi oczami. Mój DS411 slim zmienił moje życie na lepsze. Wszystkim chmurom podziękowałem na zawsze. Teraz mam wszystko tak jak piszesz w kieszeni.

    Jednej tylko rzeczy mi tylko brakuje. Chciałbym jeszcze edytować (wielo userowo) z poziomu DSa pliki typu doc, odt itp z możliwością wydruku do pdf. wtedy stworzył bym se własny 'google drive' do pracy w firmie i więcej nic mi nie potrzeba. No, ups jeszcze by się przydało kupić.

    :grin:

    Wysyłane z mojego GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2