Witajcie. Pytałem chyba o to na angielskim forum synology, albo mi się tylko tak wydaje. Mianowicie. Aktywnie korzystam z amule wbudowanego w synka. Można powiedzieć że nawet częściej niż z transmission. I mam taki sam problem, na każdym firmware jakie miałem. Po jakiś kilku godzinach działania amule, nagle zaczyna on niemiłosiernie mielić dyskiem, skutkiem czego wydajność serwerka drastycznie spada. Pomaga restart download station. Tymczasowo rozwiązałem to poprzez dodanie do cron'a wywoływania co 6h skryptu "synoservice -stop/-start download", ale to tylko leczenie skutków a nie przyczyny.
Czy ktoś z użytkowników amule ma/miał podobne problemy z wydajnością? I nie sądzę że to wina powolnego DS110j, bo mogę mieć aktywnych 30 zadań amule i wszystko ładnie śmiga, dopiero po paru godzinach amule zaczyna rzeźbić po dysku. Tak jakby generował hash'e, tylko po co, skoro już są. Widać to ładnie po wydaniu polecenia "atop" - 99% obciążenia podsystemu dyskowego, w zasadzie sam odczyt.






Nowości