Jest to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z dyskami NAS. Stąd z góry przepraszam za możliwie noobowskie pytania.
Problem jest taki -
Instaluję wszystko zgodnie z "ynstrukcją". Podłączenie itd. niestety, nie jest wykrywany serwer. Dioda status miga na żółto - wyczytałem, ze "Brak voluminu" lub jest on uszkodzony.
Przeprowadzałem próby zarówno z połączeniu komputer- switch -NAS oraz bezpośrednim połączeniem NAS-komputer. Próbowałem zarówno kable z przeplotem jak i bez. Mam i kabel, i wtyki i zarabiarkę więc nie ma problemu. Kable są testowane testerem, więc są w porządku.
- Winda 7 64 bit ENG, home
- ESET Smart Security (Synology dodany jako wyjątek)
- Windowsowy firewall
Próbowałem przy włączonym i wyłączonym firewall'u.
Pytanie - czy ta dioda informuje po prostu o uszkodzeniu dysku? czy coś innego? Próbowałem również na 2gim dysku (używany. 500GB WDek) i wciąż to samo.
Synology Assistant nic nie wykrywa.
Oczywiście uruchamiany na prawach administratora
Najgorsze, ze nie wiem jak się powinien zachowywać ten NAS i czego oczekiwać, a czego nie
Pozdrawiam






Nowości